wtorek, 21 kwietnia 2015

Wprowadzenie - bohaterowie

Adriana Sulivan  (10.02. 1979 -11.04.1993)
Zmarła córka Nike, była grupowa tego domku. Uwielbiała wygrywać miała fioła na tym punkcie. Kochała rywalizować, nie znosiła porażek,  uparta, zawsze dążyła do zamierzonego celu.  Według innych obozowiczów była heroską idealną. Jednak nie do końca. Była roztrzepana, najpierw robiła później myślała o konsekwencjach, czasami jej pomysły przechodziły sto razy poziom szaleństwa, adrenalina i wiatr we włosach potrzebne były jej do życia. Lubiła nowe wyzwania, szczególnie kochała zakładać się o „coś” z Sebem Hood przyjacielem, synem Hermesa. Zawsze wtedy wygrywała, miała przyjaciółkę Julkę Solance, córkę Posejdona. Która tak  samo jak ona uwielbiała wygrywać i poznawać swoje „nowe” umiejętności, kochała poczuć wiatr we włosach, ubóstwiała adrenalinę i niebezpieczeństwo.  Adriana lubiła farbować swoje kasztanowe włosy. Oczy miała w kolorze bursztynowym. Dziewczyna była  szczupła i wysoka. Zmarła w wieku 14 lat na misji razem z Sebastianem i Julką walcząc z Polifemem, podczas walki cyklop strącił ją i Sebastiana do oceanu gdzie utonęli a Julce wbił sztylet w okolice serca, wszyscy trafili do Elizjum. Uwielbiała czarny, szary, niebieski, biały, złoty i srebrny. Walczyła mieczem i sztyletem, łukiem też.


Julka Solance (28.02.1981 – 11.04.1993)
Zmarła córka Posejdona. Za życia uwielbiała poznawać swoje „nowe” umiejętności, kochała poczuć wiatr we włosach, ubóstwiała adrenalinę i niebezpieczeństwo. Była dziwna, czasami zachowywała się jak pięciolatka. Jej oczy były niebieskie, włosy w odcieniu bardzo jasnego białego blondu. Zmarła w wieku 11 lat. Jej ulubionym kolorem był niebieski i zielony, kochała pływać. Dopełnienie Adriany i Sebastiana. Jeżeli mówimy o jej charakterze to była:  wścibska, jeśli trzeba dyskretna, umiała podnieść ludzi na duchu, miała tysiąc pomysłów na minutę jak spędzić ten dzień.  Walczyła mieczem, czasami łukiem.  Jej ulubionym zajęciem w Obozie było polowanie, w szkole najbardziej lubiła historię i grekę,  wolny czas spędzała w gronie swoich nieogarniętych przyjaciół. Bardzo odważna, śmiała, wiedząca czego chce, uczciwa. Zupełne przeciwieństwo Adriany. Do obozu Herosów trafiła wraz z Aniką i Sebastianem. Miała wtedy 8 lat, Adriana i Seb po 11. Umie oddychać pod wodą, władać nią, uzdrawiać się za jej pomocą , znikać w obłoku pary i pojawiać się w innym miejscu (tak jakby podróż cieniem) inaczej podróż parą.


Sebastian Hood (15.01.1979 -11.04.1993)
Zmarły syn Hermesa, były grupowy tego domku. Przyjaciel Adriany i Julki. Chłopak Adriany, miał czarne włosy, jasnoniebieskie oczy i nie schodzący w twarzy uśmiech opryszka. W jego oczach można było dostrzec niebezpieczne ogniki które świadczyły o tym że wytnie za chwilę komuś kawał. Wszyscy w obozie go lubili, nawet Julka która była jego ulubioną ofiarą żartów. Jego piwne oczy zdradzały spryt i inteligencję. Nie lubił Phila syna Apolla(zmarły ma misji) który ciągle przystawiał się do Ady (zdrobnienie imienia Adriana). Ciągle miał nowe pomysły na kawały, dowcipy i żarty. Przekonała się o tym Julka idąc na kolację do stołówki, ukradł jej wtedy sznurówki (w kolorze niebieskim, to jej ulubiony kolor) to zdenerwowana odkryła że włada złożami wody słonej pod powierzchnią ziemi. Chłopak nałykał się wtedy nieźle morskiej wody. Musiał przyrzec na Styks że więcej nie wywinie jej żadnego kawału. Przez tydzień był opanowany lecz wreszcie nie wytrzymał i biedna dziewczyna zamiast szamponu umyła włosy pastą do zębów, jeszcze tego samego dnia Seba po całym obozie goniło stado ogarów z Panią O’Leary na czele i trzy łaskawe (dla mniej  wtajemniczonych Erynie). Umarł  wieku 14 lat. Chwilę przed tragedią wyznał jej że kocha Adrianę. Ta spytana czy zostanie jego dziewczyną odpowiedziała że tak i pocałowała go. Trzymał rękę Adriany aż do chwili śmierci.  Trafił na Pola Elizejskie


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz