Sebastian
Dzisiejszy dzień zapowiadał się dobrze. Podsunąłem Adrianie pomysł by sobie pojeździć na rolkach w powietrzu. Czekała nas super zabawa. Zwinęliśmy ze sklepu sportowego trzy pary rolek, dla mnie czarne, dla Julki zielono-niebieskie a dla Adriany żółto-białe. Właśnie siedziałem przed domkiem Hermesa i zakładałem sprzęt (nie ochraniacze, one są dla frajerów) razem z Adrianą i Julką. Wzniosłem się w powietrze (dostaliśmy moc od Zeusa) i ustawiłem na starcie z wody. Od mety czyli takiej wstęgi wody latającej w powietrzu dzieliło mnie około stu metrów. Tylko jest problem, moja przyjaciółka to córka Nike czyli bogini zwycięstwa. Dlaczego ona zawsze musi wygrywać? Wytłumaczcie mi to!!! Julka krzyknęła „Start” i ruszyłem. Adriana wyprzedzała mnie o dobre dziesięć metrów. No cóż wygram przegraną… pomyślmy który to już raz? Tysięczny!!! Przyśpieszyłem ale to nic nie dało. Metr od Adriany, pół i Nieeeee!!! Meta, ona wygrała! Pogratulowałem jej i zeszedłem na ziemię by zdjąć rolki. Założyłem moje adidasy ze skrzydełkami od taty i poleciałem do dziewczyn. One już siedziały po turecku około 30 metrów mad ziemią i planowały kolejną kradzież…
- … nie to nie wypali. Za dużo zabezpieczeń. – mówiła Adriana
- Co nie wypali? – wtrąciłem się zaciekawiony
- Julka proponuje napad na sklep z komputerami, telefonami i innymi takimi nowinkami technicznymi. Problemem są kamery, ośmiu ochroniarzy, barierki i alarm. Jeśli wyłączymy prąd to kamery nie będą działały tak jak i barierki, ochroniarzy potraktujemy gazem pieprzowym i uśpimy ale alarm trzeba by wtedy wyłączyć. Mamy plan budynku ale nie wiem czy coś to da. Możemy napaść przecież na spożywkę, butik, laboratorium, zoologiczny ale nie na komputerowy. Za wiele zabezpieczeń. Będzie trudno. A w ogóle co chcecie zwinąć z tego sklepu? – powiedziała z wyrzutami, obawiała się czegoś tylko nie domyślałem się czego.
- Ja tam zwinąłbym Iphona 6, tablet, laptop, jakaś kamerę, i wi-fi. – odpowiedziałem po namyśle
- To ja zamawiam to samo!!! – krzyknęła Julka
- No skoro wam tak zależy to może być… ale dla mnie też to samo. No więc Seb wyłączy alarm, poszukasz sposobów w Internecie. Ja i Julka uśpimy strażników, później ona zabierze z regałów to co chcemy ale szybko. A ja wyłączę prąd. Dzisiaj tam nie pójdziemy, musimy się przygotować. Zdobyć jeszcze informacje podstawowe i kwalifikacje ochroniarzy. – planowała Adriana, ona ma do tego talent…
- Ja się tym zajmę – powiedziałem – mam wtyki w strefie ochroniarzy całym tym miasteczku.
Zacząłem grzebać w telefonie który dostałem od Apolla. Telefonie o nazwie Iphone 5s. Szóstka jest lepsza. Wszedłem na Olimpbooka i przeglądałem posty. Nagle się uśmiechnąłem post głosił:
Chejron o mało nie dostał załamania psychicznego od czasu gdy do obozu dołączyli nijacy Adriana Sullivan, Julka Solance i Sebastian Hood. Trójka herosów już zdążyła okraść samochód dostawczy, 1-ego sierpnia jeździli na rolkach w powietrzu, a w chwili obecnej rozmawiają trzydzieści metrów nad ziemią… podejrzewamy planowanie kolejnego napadu, tylko na co?
Przeglądałem komentarze było ich 37!!! Natknąłem się na komentujących bogów:
Ares
Adriana tak dalej! Kolejny krok? Na co napadacie? Zżera mnie ciekawość.
Hermes
Sebastian ostatnio poprosił mnie o informacje o ochroniarzach z jakiegoś sklepu. Myślę że kolejna napaść padnie na jakiś sklep. Adriana jest specem od planowania, obejdzie wszystkie zabezpieczenia. Chejron w ciągu trzech dni postanowi chyba przejść na emeryturę niż się z nimi użerać.
Zeus
Ci herosi ciągle mnie zaskakują. I przyznaję się to ja dałem im moc latania.
Posejdon
Julka lubi się popisywać, ostatnio gdy byłem w obozie jeden pokój zamieniła w akwarium. Bardzo ładnie je przystroiła. Tylko ciekawe dlaczego ci herosi mają tak dużą moc?
Nike
Wiem dlaczego Adriana, Sebastian i Julka mają tak dużą moc. Na któreś urodziny podarowałam jej eliksir zdolności, najpierw wybrała doskonałe planowanie, udane kradzieże, widzenie w ciemności i nie stawanie się mokra po wyjściu z wody. Niedawno wybrała władanie snem, czaro-mowę, zamiłowanie do walki i rozpływanie się w ciemnościach. Flakonik napełnia się ciągle więc można go stosować wiele razy. Ona pożyczała go Julce dwa razy i raz Sebastianowi.
- No nie, chodźcie, zobaczcie co piszą na Olimpbooku. – pokazałem dziewczynom posta one go przeczytały i zaczęły rozmyślania
- Oni chyba ciągle piszą na tej stronie więc to normalne, nie przejmujmy się – oznajmiła Julka – kontynuujmy to planowanie, bo nie zdążymy dzisiaj.
Planowanie zeszło nawet na środek transportu którym się tam dostaniemy, autobus nie wchodził w grę więc postanowiliśmy zwinąć jakieś auto i zostawić je w mieście. Chejron kręcił się pod nami próbując usłyszeć o czym rozmawiamy. Nie ma!!! Nie usłyszy jesteśmy za wysoko. Wracając do kradzieży nie wiedzieliśmy czy okraść MediaMarkt czy Świat Komputerów (nie ma większej różnicy, ochroniarzy po ośmiu, barierki, alarm, kamery), po dłuższym zastanawianiu się zdecydowaliśmy że nasz cel to Media Markt. Za dwa dni w nocy obrobimy sklep z komputerami. Obrobimy, zwiniemy, zaprzyjaźnimy się jak chcecie… Dziewczyny wysłały mnie do domku Nike po książki. Tylko pytanie… Gdzie w domku Nike jest biblioteka? Hmm? Ktoś wie może? Nikt się nie zgłasza, co za chuj!
Domek Nike jest duży, podobno im większy domek tym bardziej zaskarbiamy sobie przychylność boga/bogini. Nike to bogini zwycięstwa więc domek jest duży, można powiedzieć że wielki. Ale nie tak ogromny jak domek Zeusa, choć niewiele mu brakuje. Dotarłem pod drzwi siedemnastki, zapukałem. Otworzyła mi jakaś dziewczyna miała ognistoczerwone włosy i brązowe oczy. To chyba Brenda, była grypowa domku Nike.- Przyszedłem po książki które czyta Adriana i Julka. – szybko powiedziałem
- Choć zaprowadzę cię do biblioteki, wiesz one czytają dużo książek ale ostatnio coś o kradzieżach i planowaniu i chyba cechach budynków z alarmami – matko, musze zacząć to czytać…
Wprowadziła mnie do wielkiego pomieszczenia, przy żółtych ścianach stały regały z książkami, na środku pokoju ustawiono stoliki i krzesła z cisowego drewna. Obok nich stały białe fotele, na jednym położono stos książek. Brenda wzięła te książki, podała mi je i wyszła. Zastanawiałem się czy ona w ogóle lubi Adrianę. Wyglądała na taką co jej nienawidzi. Wróciłem migiem do dziewczyn bo jeszcze bym się zgubił w plątaninie tych korytarzy…
***
CDN
Bardzo mi się podoba a wam?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz