wtorek, 21 kwietnia 2015

Prolog

Prolog

Cześć, jestem Adriana Sulivan córka Nike mam czternaście lat. No powiedzmy bo nie żyję od 1993 roku, byłam wtedy na misji. W dniu mojej śmierci walczyłam razem z przyjaciółmi z Polifemem o przejście przez jego jaskinię, udało się się go zabić jednak przypłaciliśmy to życiem. Strącił mnie i Sebastiana ostatkiem sił z klifu do oceanu zmarłam trzymając go za rękę. Julka oddała duch  kilka minut wcześniej z powodu wykrwawienia się, cyklop wbił jej sztylet w okolice serca. Trafiliśmy na wyspy błogosławione. Za życia byłam na czterech misjach które zakończyły się sukcesem i na jednej którą przypłaciliśmy życiem. Jedna z przepowiedni odnosiła się do nas trojga:

Córka pierwszej miłości wraz z córką mórz i synem wspomnień
Polegnie lecz pozostanie nadzieja,
Cały świat zależny od ich losów,
Bez córki dziewicy i syna młodości
Nienawiść w ich sercach na nowo zagości
Córka bogiń pomocy potrzebuje
W Kordylierach samotnie poluje.

Nie do końca rozumiem tą przepowiednie. Dziewice które są boginiami to Atena, Hestia , Hera i… a może… Artemida, zresztą nie ma co dochodzić to może wiele znaczyć. Bogini młodości to Hebe więc to musi być jej dziecko. No, koniec, nie rozmyślam więcej o tej przepowiedni.  Wiedzieliśmy że zbliża się obchody Ożywienia trzech duchów z Elizjum.  Ja, Julka i Sebastian jakieś dwa tygodnie przed wyborem zrobiliśmy taki kawał Hadesowi że o mało nie trafił do psychiatryka… A mianowicie wysadziliśmy połowę jego lochów, przypadkiem uwolniliśmy kilka, na dobra dużo potworków. Biedaczek dzień i noc użerał się z więźniami. Najdziwniejsze jest to że dogadałam się z Hadesem (wujkiem) i zaprzyjaźniałam się z Cerberem. Słodki jest… Niedługo jednak po tym wydarzeniu które o mało, zaznaczam… o mało (bo mało brakowało) nie przyprawiło Hadesa o chorobę psychiczną znaną pod nazwą… zaduchowanie… wreszcie ku mojemu szczęściu wybrano nas. Jak się cieszę by znów zobaczyć słońce, świat, powalczyć sobie i w ogóle.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz